image

Lawety samochodowe wołów

Tajemniczy towarzysz życia

Dokładnie osiem lat temu poznałam chłopaka, który dzisiaj jest już moim partnerem. Najwspanialszym na świecie i w całej galaktyce. Chcecie wiedzieć, jak to się rozpoczęło?
Tuż po zakończeniu studiów zdobyłam od rodziców wóz. Nie była to nówka z salonu, jednakże był cudowny i w moim ulubionym, czerwonym kolorze. Jeździłam nim delikatnie i w niedalekie trasy, albowiem nie miałam jeszcze wprawy.
Musiałam załatwić sprawę na mieście, dlatego jak najszybciej udałam się w kierunku auta. Weszłam i pojechałam. Pędziłam autostradą, drogą szybkiego ruchu, a następnie poruszałam się w miejskiej dżungli. Przejeżdżałam już przez ostatnie skrzyżowanie, aż ni stąd ni zowąd poczułam hałas i uderzenie. Niebieski polonez wjechał we mnie, a mój poczciwy opel wylądował na słupie sygnalizacji świetlnej. Mnie nieomalże nic się nie stało, ale z mojego pojazdu został wrak. Ktoś zawołał policję, ktoś inny karetkę. Z kolei ja zatelefonowałam do swojego ubezpieczyciela. Przyjechała pomoc drogowa i zabrała mój zniszczony środek transportu.
Wiecie czym zajmuje się mój mąż? Obsługuje lawety samochodowe. To właśnie ten pan z pomocy drogowej, którego poznałam tamtego dnia.


sitemap